2013-08-18

Bemowska ścieżka rowerowa dla samochodów.

Ścieżka rowerowa na Osmańczyka. Bemowo.
Jak wielu kierowców do przemieszczania się po mieście używa od czasu do czasu roweru? Myślę, ze niewielu. Swoją opinię opieram na bliskich spotkaniach z kierowcami tak na drodze, jak i chodniku. Oczywiście większość kierowców zachowuje się fair w stosunku do rowerzystów, ale na swojej rowerowej drodze spotkałem wielu dla których rowerzysta to przeszkoda ... do szybkiej jazdy.


Chyba w ramach "rewanżu" kierowcy coraz chętniej wjeżdżają swoimi brykami na ścieżki rowerowe. Dla wielu kierowców ścieżka rowerowa to nie tylko miejsce na chwilowe zatrzymanie się, ale parking. Na bemowskiej rowerowej ścieżce przy ulicy Edmunda Osmańczyka stało się już tradycją codzienne parkowanie. Mógłbym w tym miejscu zaapelować do szanownych kierowców o niezastawianie ścieżek rowerowych. Zdaję sobie sprawę, że adresaci takiego apelu mają go w miejscu, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę ... więc nie będę apelował, ale przypomnę, bo może kierowcy nie wiedzą.

Ścieżka rowerowa na Osmańczyka. Bemowo. Prawo o ruchu drogowym: Art. 49.
1. Zabrania się zatrzymania pojazdu:
11) na drodze (ścieżce) dla rowerów
Aktualny taryfikator mandatów określa karę na 100 zł i 1 punkt karny. 

Na ścieżce rowerowej przy Osmańczyka parkują zapewne mieszkańcy ogrodzonych posesji. Co ciekawe, mieszkańcy na swoich drogach wewnętrznych opalikowali szczelnie chodniki, aby nikt na nich nie zaparkował samochodu.

Ścieżka rowerowa na Osmańczyka. Bemowo.

Ścieżka rowerowa na Osmańczyka. Bemowo.

Ścieżka rowerowa na Osmańczyka. Bemowo.
[zdjęcia wykonano 12 sierpnia 2013 roku]
Share this post
  • Share to Facebook
  • Share to Twitter
  • Share to Google+
  • Share to Stumble Upon
  • Share to Evernote
  • Share to Blogger
  • Share to Email
  • Share to Yahoo Messenger
  • More...

22 komentarze

  1. Widziałem zarówno wielu kierowców, jak i rowerzystów, którzy zachowują się nie fair w stosunku do innych użytkowników dróg. Co więcej, domyślam się, iż te same osoby w różnych pojazdach uważają, że to właśnie im się NALEŻY (pierwszeństwo, miejsce do parkowania, szeroka droga do rozpędu itp). Irytuje mnie zarówno, gdy kierowcy parkują na ścieżkach rowerowych, ale i w nawet w większym stopniu, gdy jakiuś pajac na rowerze pędzi chodnikiem i dzwoni na mnie, pieszego, żebym zeskoczył z drogi. To nie jest tak, że wstretni kierowcy w dużych samochodach gnębią biednych cyklistów na rowerkach. Kretynów nie brakuje w żadnym ze "zgromadzeń".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno odmówić racji temu, co napisałeś. Jednak wracając do tematu wpisu. Tutaj nie ma żadnej winy rowerzystów. Parking wzdłuż Osmańczyka nakazuje parkowanie w kierunku jazdy, a kierowcy parkują w poprzek jezdni i wjeżdżają na ścieżkę. Dodatkowo rozjechali niewielki trawnik oddzielający parking od ścieżki.

      Nigdy nie używam dzwonka rowerowego i to w żadnej sytuacji. Poza tym bardzo rzadko słyszę ten dźwięk na ścieżkach rowerowych, a piesi nagminnie chodzą po nich (w większości nie wiedzą, że to nie jest chodnik, a jezdnia dla rowerów).

      Usuń
    2. Ponieważ najchętniej przyjmuję w terenie miejskim pozycję pieszego, jestem przeczulony na sprawdzania, czy aby nie idę po ścieżce rowerowej, choćby dlatego że wiem, jakie to irytujące. Równie dobrze mógłbym iść jezdnią razem z samochodami i dziwić się, że trąbią.

      Oddalę się nieco od Warszawy, ale na temat. Byłem w wakacje - jak co roku - na Półwyspie Helskim. Utworzono tam ciąg pieszo-rowerowy, o czym informują stosowne znaki przy niektórych skrzyżowaniach owego ciągu z chodnikami. Znaczy, niebieski znak informacyjny i piesi łamani na rower. Niestety, znaków jest niewiele, natomiast na samym ciągu w regularnych odstępach namalowane są rowerki, co sugeruje, jakoby była to ścieżka wyłącznie dla rowerów. Taka dezinformacja prowadzi do spięć, bo pędzący z nienormalną prędkością rowerzyści obrzucają przekleństwami spacerujących po ścieżce ludzi. Naturalnie, wystarczyłoby pociągnąć w środku linię i oznaczyć, co jest dla kogo, ale to już było za trudne.

      Usuń
  2. No niestety, często spotyka się takie widoki:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam okazję obserwować zarówno ścieżkę, jak i ochodnik oraz jezdnię i dochodze do wniosku, że Pan Bóg brakiem rozumu dzieli sprawiedliwie: kierowców parkujących na ścieżkach, pieszych po ścieżkach spacerujacych i rowerzystów pędzących jezdnią obok ścieżek. Ta sprawiedliwość nie zmienia to faktu, że wszyscy wymienieni bardzo mnie irytują.

    P.S.
    Jakie przepisy blokują pokazywanie numerów saochodów, które źle zaparkowały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy tablica rejestracyjna pojazdu "stanowi dane osobowe" w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych?

      Ponieważ różnie to się w Polsce interpretuje, więc wolę zasłonić ze względu na kontekst zdjęcia. Konkretnie chodzi o to, że właściciel mógł komuś pożyczyć swój pojazd i nie on postawił tutaj samochód, a rejestracja określa właściciela. To jest totalny obłęd, ale ...

      Gdzieś znalazłem takie stwierdzenie: Szef GIODO: "tablica rejestracyjna samochodu jest immanentną częścią samochodu, który z natury rzeczy funkcjonuje w przestrzeni publicznej, a zatem wizerunek zarówno samochodu jak i jego tablic rejestracyjnych nie podlega ochronie prawnej".. Problem tylko w tym, że nie jest to na stronach GIODO.

      Usuń
  4. Fajnie, ze zwracasz uwagę na takie rzeczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W 2006 roku dzielnica Bemowa zamontowała wzdłuż tej drogi dla rowerów i pieszych(DDRiP) słupki u12 ale po protestach parkujących(70% to tablice spoza Warszawy) po pół roku je kazała zdemontować !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie parkowanie na ścieżce rowerowej powoduję ,że ludzie rezygnują z poruszania się po niej rowerem(na zakupy ,do szkoły) ...A przecież po to została wybudowana!

    OdpowiedzUsuń
  7. Moi drodzy, tyle się się gada o pazerności SM łasej na mandaty a wy się dalej zastanawiacie co zrobić... to do roboty. Telefony w dłoń, robić zdjęcia lub dzwonić. W tydzień, dwa będzie po kłopocie. I nie piszę tego z zawiści, po prostu nasze osiedle (swoją drogą też na Bemowie) też miało poważny problem z parkującymi baranami zastawiającymi wjazd do garażu. Szybko się nauczyli.

    OdpowiedzUsuń
  8. Założę się o stówę, że ci kierowcy parkują tak, bo muszą. Sam jestem rowerzystą również, ale nie sposób jeździć do pracy ani na zakupy rowerem - ze smutkiem obserwuję, że nie ma gdzie parkować w mieście pod blokami, nie ma gdzie parkować w centrach miast. Urzędnicy uwielbiają uszczęśliwiać ludzi, kierując się totalnym brakiem wyobraźni, na przykład budową ścieżki rowerowej w takim miejscu, gdzie miejsc parkingowych i bez niej jest jak na lekarstwo.

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozumiem że tam rozwiązano straż miejską, dlatego taki problem

    OdpowiedzUsuń
  10. A może by tak zorganizować przestrzeń, żeby wilk był syty i owca cała?

    Polskie osiedla są budowane bez ładu i składu: tu walniemy uliczkę, tu dwa bloki jeden na drugim, a tu ścieżkę. Auta? A sorry - nie zmieszczą się. Że jak? Dużo ich będzie? Trudno - poradzą sobie, jest miejsce na ścieżce i tam w krzakach. Między blokami damy słupki. Tak, wiem, że brzydkie, ale tam nie być aut. Straż pożarna nie wjedzie, ani karetka? Przejdą - to kawałek przecież.

    A teraz tak na serio:
    ścieżka rowerowa jest wybudowana z kostki, zamiast z asfaltu - to jakaś pomyłka (kostka jest droższa, źle się po niej jeździ).
    Parking ewidentnie za mały, wieć ludzie parkują tak, żeby wykorzystać max miejsca - więc myślą, niestety kosztem drogi rowerowej i chodnika - bo architekt nie myślał.

    Wystarczyło: parking zrobić pod płotem, prostopadły, przecinany co 5-8 miejsc roślinością. Potem krawężnik, chodnik, krawężnik, asfaltową ścieżkę rowerową, kanał burzowy (mniejszy - to co tam teraz jest to jakaś ostoja brudu!), droga. I wszyscy szczęśliwi. Tak, można ciąg parkingu dać bliżej ulicy i zrezygnować z chodnika (jest z drugiej strony). Jak jest za mało miejsca - zrobić ulicę jednokierunkową dookoła bloków.
    Między blokami zlikwidować ulicę, dać przy wjeździe krawężnik (ale nie za wysoki, żeby w razie czego można było na chwilę tam jednak wjechać np. karetką).
    Ergo: da się, tylko kogoś przy projektowaniu myślenie bolało. Bardzo mocno bolało.

    OdpowiedzUsuń
  11. bla bla bla ;) mieszkam w bloku przy tej ulicy wiec moze wypowiem sie "jak jest" :) a nie jak myslicie, ze jest :)

    ta ulica to przyklad na to ze piesi, kierowcy samochodow i rowerzysci potrafia bez "bólu dupy" razem wspolistniec:

    - na ulicy ruch jest moze i czasami duzy, ale nikt nie jezdzi szybko z tego powodu, ze jest duzo kursantow na prawo jazdy(i egzaminow na prawko), ktorzy tu sie ucza (niedaleko jest osrodek) dlatego czesto spotyka sie rowery jadace nei po sciezce, a po jezdni.. jest to spowodowane tym, ze..

    - przy sciezce rowerowej jest przystanek(nawet 2) i ludzie po prostu w oczekiwaniu na autobus stoja na sciezce zmuszajac do zwolneinia, a czesto do zatrzymania roweru(nigdy nie widzialem aby jakis rowerzysta mial z tego powodu bol dupy)

    - ruch pieszych po tej sciezce i po chodniku po drugiej stronie jest taki sam.. czesc osob idzie do blokow przy ulicy a czesc do skrotu aby przejsc na drugie osiedle.. i jakos nigdy nie spotkalem sie aby rowerzysta lub pieszy krzyczal jeden na drugiego.. albo stwarzal jakis problem, zwlaszcza, ze w niedziele babcie do kosciola potrafia isc cala sciezka rowerowa

    - chcialbym tez uspokoic osoby "mowiace jak jest" odnosnie strazy miejskiej.. przyjezdzaja i jak narazie nie maja bolu dupy takiego jak wy odnosnie sciezek rowerowych.. i zajmuja sie tym co naprawde szkodzi czyli samochodami zajmujacymi miejsca dla inwalidow - przyjezdzaja pare razy dziennie aby sprawdzic

    - policja tez tu bywa(na prawie kazdym meczu na narodowym przyjezdza duza furgonetka i ustawiaja sie na parkingu na zakrecie) i chbya tez rozumie ludzi tam parkujacych

    - co do rowerzystow to jezdza zarowno po tej sciezce, po ulicy jak i po chodniku po drugiej stronie i jakos nikt problemow im nie robi, ba nawet czesto sie zdarza, ze nie jada do konca sciezka tylko przed zakretem do obroncow przejezdzaja po pasach i jada juz chodnikiem do samych obroncow mimo, ze sciezka jest dalej przy ulicy (jest po prostu przy zakrecie ciezko na nia wjechac) i jakos tez nie spotkalem nikogo kto by stwarzal problemy

    dlatego gimnazjalisci ;) zapraszam do szkoly albo na rower zamiast pisac komenty o rzeczach o ktorych nie wiecie :) jakby wszyscy tak przestrzegali prawa dokladnie ten swiat bylby szary i nudny :)

    a dla nie przekonanych prosze o kontakt wysle masc na bol dupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale dlaczego zasłaniacie tablice rejestracyjne?

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli ktoś jest naprawdę zdesperowany to polecam http://www.youtube.com/watch?v=bzE-IMaegzQ fajna inicjatywa dla kaskaderów ale frustrację za zablokowaną drogę można wyładować.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałem okazję być pod Warszawą w te wakacje i spotkałem się z jeszcze bardziej chamskim zagraniem - ścieżka rowerowa była wymalowana na asfalcie, a kierowcy wykorzystali ją właśnie jako parking - w całości, parkowaniem równoległym. Z tym samym spotkałem się ostatnio niedaleko Gdańskiej starówki. Ale prawda jest taka, że Polacy to gnoje, jednego dnia zaparkuje autem na ścieżce, a następnego będzie jechał rowerem ścieżką i wyklinał pieszych idących po ścieżce, a jeszcze kolejnego będzie szedł pieszo i to ścieżką rowerową.

    OdpowiedzUsuń
  15. bo polska to zacofany kraj ... w holandii belgi czy niemczech ludzie wiedza do czego sluzy sciezka dla rowerow i tego sie trzymaja bo dla nich rowerzysta jest tam osoba swieta... i dobrze, az zygac sie chce jak jade sobie rowerem po drodze miejskiej a na 3 wyprzedza mnie tir i gdybym nie zjechal zostalbym miesem armatnim .... to jest polska..

    OdpowiedzUsuń
  16. co do samych rowerzystów to polecam

    http://www.strefakulturalnejjazdy.pl/2013/08/rowerzysto-sprawdz-jakie-masz-prawa.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ma piernik do wiatraka. Na blogu opisana jest konkretna sytuacja. Ludzie są różni i rower czy samochód ich nie wybiera. Ilość idiotów za kółkiem jest nieporównywalnie większa, niż idiotów jadących rowerrm na ulicy.

      Usuń
  17. To ja poproszę namiary na sklep na maść ...bo też mieszkam przy ulicy Edmunda Jana Osmańczyka.
    I nijak nie mogę zrozumieć dlaczego u mnie na klatce wiszą ogłoszenia sprzedam/wynajmę miejsce garażowe i na pobliskim parkingu (na przedłużeniu Osmańczyka) też stoją puste miejsca postojowe do wynajęcia...
    A na zakupy do pobliskiego Carrefura i Pocztę nie mogę jechać rowerem prawidłowo oznaczoną drogą(znaki C13IC16) dla rowerów i pieszych(wg Kodeksu Drogowego DDRiP) bo jakieś skąpe dupki parkują na owej drodze...
    Na konia starczyło a na bat już NIE!

    OdpowiedzUsuń

:) :-) :)) =)) :( :-( :(( :d :-d @-) :p :o :>) (o) [-( :-? (p) :-s (m) 8-) :-t :-b b-( :-# =p~ :-$ (b) (f) x-) (k) (h) (c) cheer

 
© 2013 - Bemowo
Designed by Blog Thiet Ke
Posts RSSComments RSS
Back to top