Nowe fortyfikacje wokół Fortu Bema

Jednak od kilku lat sytuacja w najbliższym sąsiedztwie fosy zmienia się. Wokół Fortu Bema zostało wybudowanych kilka zamkniętych osiedli. Otoczone wysokimi płotami i pilnowane non stop skutecznie uniemożliwiają dostęp do Fortu od strony ulicy Obrońców Tobruku i Księcia Bolesława.

Mania grodzenia i płocenia wszystkiego przybiera w Warszawie na sile. Ktoś wydaje pozwolenia na płocenie osiedli i tym samym ogranicza ogólnie dostępną przestrzeń miejską. Nie wytyczane są ogólnie dostępne przejazdy i przejścia, co powoduje olbrzymie komplikacje w przemieszczaniu się po mieście. Nikomu nie ograniczam prawa własności, ale te prawa też mają swoje granice. Czy następnym krokiem będzie grodzenie wielkich osiedli wybudowanych w ramach spółdzielni mieszkaniowych w PRL?
Nikomu źle nie życząc, jak się zacznie palić coś w środku osiedla, to szybko sobie ludzie uświadomią, że grodzenie musi mieć granice.
OdpowiedzUsuńChyba uświadomią sobie i bez takich drastycznych sytuacji.
UsuńA ja zawsze do fortu docieram od Obrońców Tobruku właśnie, jest tam normalne publiczne dojście:)
OdpowiedzUsuńA ja od strony Koła i parkuję ... koło Lidla.
UsuńNajlepiej strzeżone osiedle. Nie dość, że płoty, to jeszcze fort. Łał.
OdpowiedzUsuń